piątek, 17 czerwca 2016

O czym pamiętać przed wyjazdem na roczny wolontariat w Portugalii: 10 rad

Jak w tytule posta, poniżej kilka punktów, które mam nadzieję przydadzą się wszystkim wyjeżdżającym na wolontariat.


1.       Zadbaj o otrzymanie jak największej ilości informacji od twojej organizacji goszczącej. Dowiedz się kto jest Twoim koordynatorem, czy będziesz mieć zapewnionego mentora na miejscu. Dopytaj się o dokładnie o warunki mieszkaniowe, o pieniądze, pracę w organizacji. Przeczytaj kilkakrotnie umowę, zwróć szczególną uwagę na określone w niej zadania, obowiązki. Jeśli nie zgadzasz się, z którymś punktem, daj znać wcześniej, by po przyjeździe nie mieć niespodzianek.

2.       Postaw warunki . Nie możesz pracować na basenie, bo jesteś uczulony na chlor? Jesteś weganinem/wegetarianką? Wolisz gotować dla siebie zamiast dostawać gotowe posiłki? Preferujesz pracę przed komputerem zamiast bieganie z dzieciakami w szkole? Daj znać organizacji o twoich nawykach i preferencjach. Jedziesz spokojniejszy, a w razie problemów masz zawsze potwierdzenie w mailach. 

3.       Trzymaj się wciąż swojej organizacji wysyłającej. Poważnie, nie zapominaj o tym. Rok to dużo i możesz bardzo potrzebować jej pomocy. W moim przypadku tak było, gdy moja organizacja goszcząca po 10 miesiącach wolontariatu zachowała się mega nie w porządku. Kontakt z moją koordynatorką w Polsce uspokoił mnie i wiedziałam, że jest ktoś na kogo mogę liczyć w razie jakichkolwiek problemów.

4.       Postaraj się poznać wolontariuszy. Przykład. Lavi napisała do mnie kilka dni przed moim wylotem  i naprawdę kontakt z nią przed wyjazdem był bardzo pomocny! Wielki stres, pakowanie na rok, plus jedna wielka przygoda, plus osoba, która przeżywa dokładnie to samo to z pewnością duża pomoc. plus pytania typu, ej a ile kurtek bierzesz , a śpiwór zabierasz? Czujesz się jakbyś wyjeżdżała na roczne wakacje :) (swoją drogą jedziesz na roczne wakacje)

5.       Weź cos kasy. Okey, dostajesz pieniądze od organizacji, ale w naszym przypadku otrzymałyśmy je pod koniec pierwszego miesiąca, więc  nie licz tylko na wpływy z organizacji. Poza tym na miejscu okaże się, że jednak wiele rzeczy potrzebujesz, więc musisz je kupić plus integracja ze wszystkimi na samym początku jest jednak trochę kosztowna 
.
6.       Zabierz coś polskiego. Koszulkę, flagę, pocztówki . Ja nie wzięłam nic i żałowałam. Przyda się do prowadzenia zajęć z języka twojego kraju, do kibicowania polskiej drużynie bądź do sprezentowania twojej organizacji w dniu twojego przyjazdu. To zawsze jest miły gest i przełamuje pierwsze lody.
7.       Zacznij uczyć się języka. Wiesz już, że jedziesz do Portugalii? Masz kilka miesięcy, tygodni? Kup sobie słowniczek, bądź ściągnij program do nauki języka i poświęć na to sporo czasu. Ja nie umiałam naprawdę nic i plułam sobie w brodę, że wcześniej nie przyswoiłam chociaż kilka podstawowych zwrotów.

8.       Przygotuj się na zmiany. Wszystko się zmieni. Nowe przyjaźnie, nowy chłopak, albo chłopaki, daleko od rodziców, dużo wolnego czasu, utrata przyjaźni, nowi współlokatorzy, nowy język, inna kultura. Z pewnością będzie to miało na ciebie duży wpływ i spowoduje ogromne zmiany. 

9.       Zabierz ciepłe ciuchy . Myślisz, że skoro jedziesz do słonecznej Portugalii, nie potrzebujesz zimowej kurtki? Z kolei te buty są za ciężkie, na pewno Ci się nie przydadzą, przecież całymi dniami będziesz spacerować po plaży. Nic bardziej mylnego. Wieje jak cholera, a morska pogoda jest naprawdę nieprzewidywalna. Co nie zmienia faktu, że w stroju kąpielowym możesz czasami opalać się w lutym. 

10.   NIE BÓJ SIĘ !!!!! Będzie najpiękniej na świecie, obiecuję! Portugalia to przepiękny kraj, mili ludzie, dużo słońca, ocean, plaża. Nawet jeśli coś nie będzie grało i czasami będziesz mieć dosyć, gwarantuję, że spacer brzegiem oceanu zrekompensuje ci wszystko <3







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz